sobota, 16 czerwca 2012

Wojtek

Na dziś mam koszulkę. Jakiś czas temu grupa znajomych leciała za ocean, 
by być świadkami cieszyć się ze ślubu swojego brata.
 Na tę okazję w tempie ekspresowym robiłam projekt koszulki. 
O sposobie wykonania wiedziałam tyle, że będzie robiona metodą prasowankową 
i mogę używać mnóstwa kolorów. No i jest kolorowo:) 
Trochę małe jak na taką ilość szczegółów, ale rozmiaru druku też nie znałam. 
Choć nie leciałam z nimi to koszulkę dostałam:) Tym samym mogę ją zaprezentować:








czwartek, 14 czerwca 2012

Przemijanie

Tak, przemijanie, brzydko mówiąc, wymiana pokoleń... Ja z tego nic nie rozumiem... 
Jak to się może stać? 
No i temat ten był przyczynką do zrobienia pierwszego kroczku ku art journal'owi. 
Nieśmiało, ale od dłuższego czasu mnie to intrygowało. 
Zamieszczam choć do końca zadowolona z tego nie jestem, 
ale - pierwsze śliwki robaczywki.



środa, 30 maja 2012

Dla Maksymiliana

Prezent dla małego, całkiem nowego człowieka. 
Ochrzczony w ostatnia niedzielę Maksymilian otrzymał takie coś:

Pudełeczko (hmm, powtarzam się?):



A w pudełeczku:


Ramka z patronem (bardzo aktywnym) świętym Maksymilianem:






wtorek, 29 maja 2012

Dzień Matki 2011

To przy okazji wrzucam laurki z roku poprzedniego. 



Dzień Matki

Na Dzień Matki co?
Każde dziecko wie:
LAURKA!!!
Tak też jak co roku, po raz... Hmmm... Któryś tam.
Jest, to znaczy są, bo po latach matki są dwie:)


Wszystkim mamom życzę przede wszystkim MIŁOŚCI, 
a reszta sama przyjdzie:)

niedziela, 27 maja 2012

Na bogato

Takie było hasło do poniższej kartki. Krem i złoto. Ok. Da się zrobić.
Ostatnio przypalanie organzowych tasiemek to mój chleb powszedni. 


Kartka zamówiona przez pewien pracowniczy zespół, 
którego około 60 dusz chciałoby się podpisać pod życzeniami dla Młodej Pary, 
by ułatwić owy proceder, zainstalowałam wewnątrz zeszycik na życzenia.



Zapomniałam, że sezon ślubny nigdy się nie kończy...........................

czwartek, 24 maja 2012

Romantycznie

Kartka dla tej samej pary co poprzednio. Ale tym razem w wersji romantycznej. 
Kwiatki kręcone dłuuugo były dla mnie zagadką, 
aż w końcu taki jeden młody człowiek (chyba Kuba) 
wyjaśnił mi o co chodzi:) No i oto pierwsze efekty: