Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prezenty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 stycznia 2015

Album

Witajcie w nowym roku.
Zaczniemy kolorowo;)


W pewnej rodzinie są piękne dziewczęta i dla jednej z nich powstał album.
Zapraszam na prezentację:)


Dziękuję za uwagę i Dobrego nowego roku życzę:)


sobota, 27 grudnia 2014

A co z prezentami?

Miłość można wyrazić na sposobów wiele. Jednym z nich jest obdarowanie kochanej osoby. 
Jestem egoistką okropną dlatego muszę często sobie przypominać o tym, 
że ta osoba, którą kocham może widzieć w moich postawach 
coś zupełnie innego niż bym chciała. 
I tu przychodzi z pomocą wielki święty, który mówi o dzieleniu. 
Ale to dzielenie nie dzieli, ale... Pomnaża!
Wiecie już kto to?
Tak, właśnie: święty Mikołaj!
On to zainspirował poniższe wytwory, któreśmy wraz z dziećmi powyrabiali:)


 Podkładeczki pod kubeczki:


I puszeczki na kredeczki:


A do tego po pierniku. Lukrowanym:)


niedziela, 13 kwietnia 2014

Prezent...

...od utalentowanej matki chrzestnej mej córki. 
Nie mogłam się powstrzymać i zamieszczam: okładka na zeszyt:





Inne prace znajdziesz na Heniowym blogu o TU

sobota, 28 grudnia 2013

Prezenty otwarte

W tym roku miałam plan taki, by zrobić mini notesy z filcu. Rzecz rozwijała się tak powoooli, że w tak zwanym "międzyczasie" zrobiła się kurka wyszywana koralikami: 



 A notesy ciągle w lesie. Przymierzałam się do tej roboty sto pięćdziesiąt razy i nic. I kiedy zostało już czasu niewiele uznałam, że filc i ja to może kiedyś tam, ale związek idealny to ja i papier. Zmieniłam więc koncepcję i w jeden wieczór zrobiły się takie mini mini:





Dla najmłodszego znów szyłam, tym razem albumik:







poniedziałek, 25 marca 2013

na powitanie wiosny...

...jesienny  album z sesji ogrodowo - dzieciowej, niegdyś już opisanej. 
A, że "smutno tutaj jest, tu nic nie dzieje się, 
ciągle siąpi deszcz, a kiedy spadnie śnieg, 
zimniej u mnie jest zamarzłabyś na śmierć"... 
Ach, proszę, wspomnienie cieplejszej niż wiosna - jesieni...












No, post - tasiemiec, ale zapomniałam obsługi Issu.

sobota, 29 grudnia 2012

Prezenty uszyte...

W tym roku, nie po raz pierwszy, oglądając dzieła 
szyte przez różne zdolne ręce zdolnych blogowiczek, 
naszła mnie chęć nie do pohamowania: szyyyć. 
Pomijając fakt, może i bardzo istotny, że szyć nie potrafię, 
wydumałam co, wydumałam jak (bardzo pobieżnie), pożyczyłam maszynę 
(bo moja to może jeszcze do perforacji się nada i nic poza tym) 
i zabrałam się do urzeczywistniania moich wizji. 
Szło jako tako, choć jak zwykle zadziwiło mnie niesforne zachowanie tkanin
 - zupełnie różne od papieru i wyszło tak:









Wszystko to ma funkcję zapachową.

Problem większy i zmianę planu wymusił na mnie prezent dla najmłodszego członka rodziny. 
Miał być skrzat, ale gdy przystąpiłam do pracy okazało się, 
że pomysłu na wykonanie zabrakło. 
Jęłam więc przekopywać bogate zasoby internetu w poszukiwaniu czegoś prostszego i ... 
Zachwyciło mnie co zobaczyłam w brulionie be.el i przyznaję się bez bicia, 
że zgapiłam nie pytając o zgodę, bo pora była późna, a czas naglił. 
Tak po małych modyfikacjach powstał bardzo męski prezent dla małego rycerza:)
Tadam:

Dziękuję Heni dzięki, której mogłam to wszystko wykonać, 
bo po raz wtóry poratowała mnie szyjącą klasycznie maszyną:) 
A Henia to dopiero szyje.

sobota, 15 grudnia 2012

adwentowe rękodziełka

W adwencie fajne jest to, że za rękodzieło biorą się ci, którzy zwykle takich prac unikają 
albo nawet do głowy im nie przyjdzie takie dziwo, by się bawić w przedszkolaka. 
Tu, z okazji kiermaszu świątecznego w córczynej zerówce, zebrałam okoliczne dzieci 
i zrobiłam pierwsze warsztaty plastyczne (ale dumnie to nazwałam). 
W skład grupy wchodziło dziewięcioro dzieci
w wieku od 2 do 7 lat + trzy mamy dzielnie asystujące. 
Tatusiom należą się wielkie brawa gdyż to dzięki nim mogliśmy zrobić te ozdóbki 
- pozbawili nas na parę godzin towarzystwa najmłodszych chłopaków w liczbie trzech.
 A oni to by dopiero działali:O 

Efekt to: kartki, zawieszki i aniołki:

 przy aniołkach się zatrzymam...
 ...gdyż mają one sukienki z ciekawego materiału...
 ...oczywiście w całości wykonanego przez dzieci.

Cel został osiągnięty:)

A co było najfajniejsze? No jak to co? Sypanie brokatem!!!
W brokacie oczywiście było wszystko:)

czwartek, 13 grudnia 2012

Gwiazdki...

...do prezentów. Taka forma zawieszek na ten rok. 
Uwielbiam tak je kolorować, bardzo odstresowujące :)))



środa, 30 maja 2012

Dla Maksymiliana

Prezent dla małego, całkiem nowego człowieka. 
Ochrzczony w ostatnia niedzielę Maksymilian otrzymał takie coś:

Pudełeczko (hmm, powtarzam się?):



A w pudełeczku:


Ramka z patronem (bardzo aktywnym) świętym Maksymilianem: