środa, 28 października 2015

Pan B.

Z Jezusem Chrystusem to jest tak:
- Jezu, przepraszam... Zabiłam Cię. Tak po prostu, bez wahania, dla własnej wygody.
- Masz rację kochana, nie martw się. Dlaczego tak się smucisz? Chodź weź to i to i jeszcze to... 
Tu następuje wielkie mnie obdarowanie różnościami cudnymi i ...
Stoję oniemiała... O co kaman??? Przecież spodziewałam się... Czegoś zupełnie innego.

Chrystus żyje i teraz daje mi wolność. Jak ja lubię wolność!
I dziś mogę w tej wolności zakończyć blogowanie.
Było super, dziękuję wszystkim za zaglądanie, za komentowanie i niekomentowanie,
  za inspiracje i co tam jeszcze:)

I zobaczymy co dalej...

Wiem jedno: cokolwiek będzie to z Jezusem najlepiej:)
Obym zawsze o tym pamiętała.


sobota, 24 października 2015

Moje miejsce...

...strona zrobiona do zabawy w Kawie z nożyczkami:) ...
To było zadanie marcowe...
Minimalizm z hasłem "moje miejsce".
Chyba trochę się zagapiłam...
Ale zasady przy tej kawie są idealne;)



środa, 10 czerwca 2015

#4

Miały być trzy, ale jest jeszcze jedna.



piątek, 5 czerwca 2015

czwartek, 4 czerwca 2015

poniedziałek, 1 czerwca 2015

KUKURYKU...

...na patyku.


Z okazji Dnia Dziecka, wyszło, że będzie post warsztatowy. 

W ostatnią sobotę nad pewnym jeziorem w okolicy mego ukochanego miasta
wydarzyło się wydarzenie, w którym miałam przyjemność wielką aktywnie uczestniczyć.
Cała impreza była festynem dla rodzin związanych z najlepszym 
dziecięcym zespołem tańca ludowego Mali Gorzowiacy.
Tam poprowadziłam warsztacik pod wdzięczną nazwą Kukuryku na patyku. 

Zapraszam na fotorelację:)

Jeszcze w zaciszu pracownianym powstały szablony...


 i mnóstwo czarnych kogutków, gołąbków, kurek, pawi i kaczek...


Cały ten drób nanizany na patyczki lub uwiązany do sznureczków pojechał na festyn 
i wraz z bardzo kolorowym towarzystwem tekturek, bibułek, kredek, koronek, wstążeczek, koralików, cekinów i innych cudności ulokował się na stolikach


Praca hodowlano-artystyczna ruszyła...





I po czasie jakimś około pięćdziesięciu pięknie kolorowych ptaków paradowało po całej okolicy.


Ptaszki przemieniały się w takim tempie, że nie nadążałam ze zdjęciami...



Ech, ale z ptakami tak to już jest. 
Ciężko je uchwycić...




No tak...

...jeszcze komunijne...





W powyższych pracach wykorzystałam digi stemple Alice.

czwartek, 28 maja 2015

wtorek, 19 maja 2015

Zaproszenie...

...Zaproszenie dla piątorocznicowych małżonków.
W klimacie ślubnym, by zawsze pamiętali o tej miłości, która ich połączyła.