czwartek, 24 maja 2012

Romantycznie

Kartka dla tej samej pary co poprzednio. Ale tym razem w wersji romantycznej. 
Kwiatki kręcone dłuuugo były dla mnie zagadką, 
aż w końcu taki jeden młody człowiek (chyba Kuba) 
wyjaśnił mi o co chodzi:) No i oto pierwsze efekty:





środa, 23 maja 2012

jeszcze trochę...

Kartka znów, bo  to maj, a więc komunie i śluby w mnogości 
i dziś pokazuje jedną z tych ślubnych. 
Majowa, kolorowa z życzeniami szczęśliwego życia rodzinnego dla Młodych:)



w środku:


Tak, dziurkacz brzegowy;]

wtorek, 22 maja 2012

#3 in blue

Dziś, kończąc poprzedni wątek, wersja niebieska z bliźniaków:

















Wydaje mi się, że to już chyba koniec z pierwszokomunijnym klimatem w tym roku.

Już mnie się pomysły nieprzemyślane wysypują z czachy 
- trzeba coś zdziałać w tym kierunku...



niedziela, 20 maja 2012

PPKŚ #2 i 3

A to to już istny szok. Kolorystyka myślałabym - nie do przebrnięcia. 
A jednak. Pełen odlot:0 Sama jeszcze jestem oniemiała. Takie słodkości. 
A to dla plastycznej miłośniczki kotów i Aniołów (niebieski)
i muzycznie utalentowanej miłośniczki pająków (różowy). 
Dwie wersje bliźniaczych albumów.

I jak poprzedni jest pudełeczko:

a w pudełeczku:


 i tak dalej: 

















Ten post stał się niemożliwie dluuugi 
więc wersję niebieską zaprezentuję w następnym:)

czwartek, 17 maja 2012

PPKŚ #1

Tytuł wskazuje, że będzie więcej. Tak, będzie. 

W grudniu pewna pani poprosiła o komunijne księgi gości. 
Komunijne. Ba, tyle czasu, a pewnie. 
Pomimo, że było to dla mnie wyzwanie szczególne, bo: nigdy nie robiłam księgo gości, 
nigdy też nie robiłam nic w temacie komunijnych pamiątek. 
Poza tym to był mój pierwszy raz z bindownicą (pomijając fakt, że jej jeszcze nie miałam). 
No, to było na początek. Potem były: prezenty na gwiazdkę, prezenty dla styczniowych 
i lutowych jubilatek, chwila dla jasełek, kilka pomniejszych robótek typu 
bale karnawałowe dzieci itp., no... Zrobił się luty. 
Ok, zaczęłam. Zanim wczułam się w klimat dostałam informację, że 
seria ślubna, którą obiecałam znajomej, przenosi się z czerwca na kwiecień (!) 
No super! Do tego inne mniejsze obiecanki i ... I tu zaczęła się gonitwa, efekt? 
Oczywisty: wszystko na ostatnia chwilę. Ja to chyba mam we krwi.

Pierwsza gotowa księga, dla miłośnika motocykli:

W pudełeczku...

 ...jest książeczka...

...a w książeczce:






 W tych kołach jest miejsce na fotkę

...a pod kwadratami kryją się zeszyciki na wpisy:

Mam nadzieje, że się spodobało. Szczególnie Oskarowi:)


środa, 16 maja 2012

PKŚ #3

I trzecia kartka komunijna. Tak trochę przypadkiem się wszystko uskładało: 
resztka papieru, resztka kwiatków, resztka tasiemki: fiku miku,  
i jest:


 Kwiatki nauczyłam się robić od Zielonookiej


W odpowiedzi na uwagę Drychy dotyczącą dziurkaczy brzegowych: 
to jeszcze nie nałóg, to na razie fascynacja nową zabawką, ale... 
zobaczymy co będzie dalej:)